Wpisy z tagiem: Ural

¶roda, 18 sierpnia 2010
Powrót
Sobota, 14 sierpnia. O pi±tej rano pobudka. W Polsce jest 20. w pi±tek jeszcze. O 7 rano, przy dworcu kolejowym, wsiadamy w autobus na lotnisko. Samolot do Moskwy (Aeroflot, Boeing 737) mamy o 10.20, ale jedziemy z wyprzedzeniem, gdyż jest sobota i mog± być korki, bo podobno dużo ludzi wyjeżdża z miasta.
czwartek, 12 sierpnia 2010
Niedziela, 8 sierpnia

¦pimy do oporu. Przespali¶my Ulan Ude, stolicę Buriacji. Za oknem pochmurno, chwilami pada. O 16.30 zatrzymujemy się na 25 minut w miejscowo¶ci Czita- jeste¶my 6198 km od Moskwy.

Na peronie tym razem żadnych straganów, za to sporo ludzi się przesiada. Do sklepu daleko, i gdy do niego docieram, jest spora kolejka. Ale tak naprawdę niczego nie potrzebuję. Robię kilka zdjęć - dworzec i cerkiew i wracam do wagonu. Za 2 godziny postój na stacji Karymskaja.

Wieczorem biesiadujemy z grup± Rosjan. Mieszkaj± w Permie na Uralu i jad± do rodziny na wschód. Wysiadać będ± 10 godzin przed nami. Rozmawiamy jak to zwykle - o życiu. W Polsce i w Rosji. Rosjanie (matka z przyjaciółk± + syn z żon±) zaczynaj± ¶piewać i chętnie ¶piewaj± również te rosyjskie piosenki, które im podsuwamy. Usiłujemy się zrewanżować, ¶piewaj±c "Hej sokoły" i "Czarne oczy" ale idzie nam słabo, bo kompletnie nie jeste¶my roz¶piewani.

07:24, transsib2010
Link Dodaj komentarz »