Blog > Komentarze do wpisu
Wagon "obszczij"
Tym razem czeka nas 16 godzin jazdy w wagonie "obszczij". Na plackartnyj nie było biletów. Jest wściekle gorąco, a w wagonie 2 razy więcej ludzi niż normalnie w plackartnym (zamiast 6 osób na 6 miejsc leżących, jest teraz 12 osób).

Do tego conajmniej 1/3 towarzystwa wygląda na kryminalistów. Nieźle. Szanse na spanie mizerne, za to całkiem prawdopodobne że nas okradną. Pociąg patroluje milicja, co powoduje że jest bezpieczniej, ale nie wpływa pozytywnie na atmosfere podróży. Do tego wlepiają mandaty za picie piwa. Pzy naszym stoliku rozpoczyna się gra w karty.

Nasz pilot dogaduje się z prowadnicami i załatwia nam przedział kupielnyj, czyli normalny sypialny. Przyjemność jest kosztowna (1000 rubli od łóżka) ale decyduję się, bo po pierwsze 2 godziny wrażeń w wagonie obszczim absolutnie mi wystarcza. Po drugie chcę do Władywostoku przyjechać wyspana, żeby mieć siły na zwiedzanie. Po przenosinach jemy kolację i idziemy spać.

piątek, 13 sierpnia 2010, transsib2010